Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 779 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Znakomity wykład dr.n.med Jerzego Jaśkowskiego dotyczący szkodliwości szczepień

czwartek, 31 stycznia 2013 23:20

Znakomity wykład dr.n.med Jerzego Jaśkowskiego dotyczący szkodliwości szczepień.

Część I

Część II


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

Włochy: Zwycięstwo matki! Wygrane odszkodowanie w sprawie autyzmu wywołanego szczepionką MMR

sobota, 24 listopada 2012 14:43

* Przełomowe orzeczenie włoskiego sądu. Autyzm u Valentino Bocca został wywołany przez szczepionkę MMR, gdy chłopiec miał piętnaście miesięcy.

 

* Rodzicom chłopca przyznano 140.000 funtów odszkodowania, które ma zapłacić włoskie ministerstwo zdrowia. Zamierzają oni wystąpić z powództwa cywilnego o kolejne 800.000 funtów odszkodowania od włoskiego rządu.

 

 

Valentino Bocca był wesołym, zdrowym dzieckiem do dnia, w którym jego rodzice wybrali się z nim do miejscowej przychodni na rutynowe szczepienie MMR (przeciwko odrze,śwince i różyczce). Valentino miał wtedy piętnaście miesięcy.

Po szczepieniu u chłopca rozwinął się autyzm i nigdy już nie był tym samym dzieckiem.

W przełomowym wyroku sędzia orzekł, że katastrofalna niepełnosprawność chłopca została sprowokowana przez szczepionkę przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR).

Wyrok włoskiego sądu podważa utrwalony pogląd większości lekarzy i może odnieść związek przyczynowo skutkowy na całym świecie.

Rodzicom Valentina, Antonelli (44) i Maurizio (43) zostało przyznane odszkodowanie od włoskiego ministerstwa zdrowia w wysokości 140.000 funtów. Zamierzają oni w powództwie cywilinym wystąpić przeciwko rządowi włoskiemu o dodatkowe 800.000 funtów.

 

„Oczywiście pieniądze nigdy nie przywrócą idealnego i pięknego piętnasto miesięcznego dziecka jakie mieliśmy, zanim lekarz podał mu szczepionkę” powiedziała matka chłopca.

 

„Dziś mamy innego Valentino. Kochamy go tak samo, ale nasze życie nigdy już nie będzie takie samo.”

 

„On ma dziewięć lat, ale nie potrafi mówić i czasem śpiewa tylko do siebie. Nie potrafi nawet trzymać ołówka, ma specjalnego nauczyciela w szkole, który mu pomaga. Trudno też mu zintegrować się z innymi dziećmi. Co przyniesie przyszłość dla niego czy dla nas, tego niestety nie wiemy.”

 

 

Luca Ventaloro, prawnik rodziny Bocca, który specjalizuje się w pomocy rodzinom dzieci poszkodowanych przez szczepionki, oświadczył, że orzeczenie sądu w Rimini jest „pierwszym publicznym przyznaniem”, że szczepionka MMR może w niektórych przypadkach doprowadzić do rozwoju autyzmu u zdrowego dziecka. 

Antonio Barboni, lekarz sądowy powołany przez sąd, jako niezależny doradca, napisał raport mówiący, że „z powodu nieobecności żadnych innych istniejących uprzednio okoliczności” występuje „uzasadnione naukowe prawdopodobieństwo”, że autyzm Valentina może „wywodzić się z podania szczepionki MMR [...] przez pracowników służby zdrowia”.

Wnioski dr. Barboniego zostały poparte przez dwóch innych znakomitych lekarzy, którzy badali Valentina, studiowali jego historię medyczną oraz złożyli zeznania przed sądem. 

Sędzia, który orzekł odszkodowanie dla rodziny, powiedział, że „stanowczo dowiedziono”, iż Valentino ucierpiał na skutek „choroby autystycznej powiązanej ze średnim opóźnieniem poznawczym” oraz że jego choroba, jak zeznał dr Barboni, jest powiązana z otrzymaniem szczepionki. 

 

Co ważne we Włoszech szczepionka MMR nie jest obowiązkowa, jest szczepionką zalecaną przez państwo, a orzeczenie mówi, że skoro włoskie rządowe instytucje medyczne zdecydowanie zalecają dzieciom szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce, państwo powinno wziąć odpowiedzialność za uszkodzenie zdrowia chłopca. 

Pogląd sądu został w międzyczasie poparty przez Włoski Sąd Najwyższy, który orzekł, że rząd włoski musi zapłacić odszkodowanie dla dzieci uszkodzonych przez jakiekolwiek szczepionki podawane pod auspicjami ministra zdrowia – nawet jeżeli nie są one obowiązkowe. 

 

„Służby medyczne bardzo nas nakłaniały, żeby podać Valentinowi szczepionki” opowiada Antonella, matka chłopca.

 

„Wysyłano do nas nieustannie listy z terminami wizyt w przychodni. Zaczęli przysyłać je, jak syn miał 3 miesiące. Był duży nacisk. Listy powodowały, że my i inni rodzice czuliśmy się zobowiązani, żeby wziąć szczepionkę MMR, aby ochronić nasze ukochane dziecko przed strasznymi chorobami.” 

 

Orzeczenie włoskiego sądu może stanowić precedens dla wielu podobnych procesów cywilnych.

 

  Od lat historie wielu rodziców były niesamowicie podobne. Małe, zdrowe, radosne dziecko zaszczepione szczepionką MMR najpierw ma niewielkie skutki uboczne takie jak gorączka, brak apetytu i staje się marudne, a następnie w ciągu kolejnych dni lub tygodni czy miesięcy rozwija się straszna niepełnosprawność, niejednokrotnie dewastując nie tylko zdrowie dziecka, ale również życie rodziców.

 

 

 

Źródło: dailymail.co.uk

           stopnop.pl

           healthwars.co


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (5) | dodaj komentarz

Powikłania po szczepieniu BCG (przeciw gruźlicy) - historia matki

poniedziałek, 19 listopada 2012 19:59

 

Marta Władymirow, matka dwuletniego synka, opowiada swoją historię na temat szczepienia jej dziecka i wynikłych z tego komplikacji.


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Tsamina mina eh eh... Cause this is Africa...

wtorek, 22 maja 2012 20:23

Dziś poruszę temat mało medialny, czyli o tym się oficjalnie nie mówi. Nie wiem z całą pewnością dlaczego, ale jakieś przypuszczenia przewijają się przez moją głowę. Jednakże zważywszy na ogrom problemu a przy tym towarzyszącej temu problemowi ciszy medialnej, pomyślałam sobie, że warto ten temat poruszyć.

 

Któż z nas nie oglądał choćby raz w życiu filmu dokumentalnego czy reportażu o głodujących, biednych dzieciach w Afryce, wyciskającego łzy, poruszającego do głębi, że człowiek często po obejrzeniu serwowanego nam widoku nie może dojść do siebie przez kilka kolejnych godzin. Myślę, że chyba każdy z nas oglądnął w życiu choćby jeden tego typu reportaż czy film dokumentalny. Ja bynajmniej mam przynajmniej kilka takich reportaży i filmów dokumentalnych za sobą.

 

Tak też jakiś czas temu czytając na temat głodujących dzieci w Afryce, trafiłam na coś... co nie tylko zmroziło mi krew w żyłach, ale wręcz przeraziło i zaczęłam zastanawiać się, dlaczego o tak istotnym i jednocześnie brutalnym problemie nie dyskutuje się powszechnie tak, jak dyskutuje się o głodującej, czarnoskórej ludności wielu krajów Afryki czy łamaniu praw człowieka w Chinach.

Mam teraz na myśli Afrykanerów, czyli białoskórych obywateli od pokoleń mieszkających w Republice Południowej Afryki (RPA). Tak... mieszkających w RPA od pokoleń... nie od wczoraj, nie od miesięcy, ale od urodzenia, gdzie ich rodzice, dziadkowie i pradziadkowie również się urodzili w RPA i są potomkami holenderskich, niemieckich i francuskich osadników, którzy przybyli do RPA w latach 1652 – 1795.

Zanim przejdę do sedna, pragnę wtrącić, że absolutnie nie jestem rasistką, ba… mam nawet serdecznych znajomych wśród czarnoskórych ludzi pochodzących z różnych krajów Afryki, a w tym też z RPA i po części problem biedy w Afryce jest mi dość znany i przyznam, że bliski mojemu sercu, chociaż tu muszę koniecznie zaznaczyć, że problem głodujących czarnoskórych nie dotyczy w równej mierze RPA, właśnie RPA jak wiadomo ma najlepiej rozwiniętą gospodarkę wsród krajów afrykańskich.

 

Tak teraz przejdę już do sedna, a mianowicie…

Według szacunkowych danych w RPA przez czarnoskórych obywateli dziennie mordowanych jest około 90 białych obywateli (Afrykanerów), w tym ich rodziny, bez wyjątku kobiety i dzieci. Kobiety w czasie tortur są również gwałcone, zdarzają się też przypadki obdzierania dzieci ze skóry. Wymyślne tortury jakimi poddawani są białoskórzy afrykanie przez swoich czarnoskórych „braci”, to między innymi podpalanie na żywca, wieszanie za nogi głową do dołu i rozcinanie powłok brzusznych, wyciąganie organów z powłok brzusznych na żywca, nierzadko obdzieranie ze skóry, cięcie maczetami po całym ciele i wiele innych wymyślnych tortur rodem ze średniowiecza, a dzieje się to w XXI wieku na oczach całego świata i o tym jakaś dziwna cisza… W żadnych mediach, czy to w popularnych portalach internetowych, czy to w telewizji, czy radiu… Cisza jak makiem zasiał.

Mowa tu o ponad 1/3 białych obywateli RPA czyli około milionie z ponad trzech i pół miliona białych obywateli Afryki Południowej.

Ci, którym udało się przeżyć bestialskie napady ze strony czarnoskórych Afrykan lub jeszcze tych napadów nie doświadczyli na własnej skórze żyją w strachu i skrajnej nędzy w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż obecny rząd RPA nie udziela żadnej pomocy i utrudnia białym obywatelom dostęp do rynku pracy. Wprowadzony przez ANC (African National Congress – Afrykański Kongres Narodowy) system zatrudniania zwany Affirmative Action, zabrania zatrudniania białoskórych obywateli lub zartudniania ich w drugiej kolejności po pierwszeństwie wśród czarnoskórych.

Tutaj należy zaznaczyć, że są również zamożni lub bogatsi biali Afrykanerzy. Jedną z bardziej znanych osób narodowości afrykanerskiej jest aktorka Charlize Theron, która jakby nie patrząc miała szczęście rodząc się w zamożnej rodzinie i mieszkając w jednym z lepszych i bardziej strzeżonych domów.

Bogaci Afrykanerzy mieszkają w mieszkaniach (apartamentach) czy willach obwarowanych murami, opatrzonych wszechobecnym monitoringiem lub/i strażnikami. Nie bez powodu oczywiście, ponieważ Afrykanerzy tzw. Afrikaans mieszkający od pokoleń w RPA jakkolwiek nie są mile widziani w RPA i muszą dbać o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. I tu właśnie największy problem w tym, że głównymi ofiarami brutalnych mordów poprzedzonych wielogodzinnymi torturami i gwałtami są obywatele którzy przynależą do klasy średniej i ubogiej, gdyż ich niestety nie stać na zapewnienie swojej rodzinie ochrony. Tutaj mając na myśli klasę średnią, niestety w realiach RPA nie można porównać standardu życia do standardów europejskich, północo-amerykańskich czy choćby wschodnio-azjatyckich, biorąc pod uwagę jakiekolwiek znośne warunki życia i bezpieczeństwo, gdyż w żadnym z wymienionych powyżej kontynentów nie dochodzi do tak brutalnego ludobójstwa na tle rasowym, do jakich dochodzi w tak stosunkowo niewielkim kraju jak RPA.

 

Po części, człowiek czytając o masowych mordach w RPA, oglądając skrawki filmów zamieszczonych w internecie, czytając historię RPA mógłby powiedzieć, że przecież Afrykanerzy sami sobie zgotowali ten los propagując i powołując w latach 40 ubiegłego wieku apartheid*. Jednak… choć w czasie apartheidu*, biali się panoszyli, ale… nikt z białych nie eksterminował w tak brutalny sposób ludności czarnoskórej mieszkającej w RPA. Nikt nie mordował ich dziadków, rodziców, dzieci, wnucząt… Nikt nie robił tego w tak brutalny i nieludzki sposób. To jaki ucisk zgotowali propagatorzy apartheidu* dla ludności czarnoskórej, w czasie jego trwania, wydaje się niczym, wręcz swoistą bajką w porównaniu z tym, co aktualnie gotuje białoskórej ludności, ludność czarnoskóra… a właśnie to czarnoskórzy najwięcej krzyczą o rasiźmie wobec nich… a tych których sami uciskają w jeszcze gorszy i nieludzki sposób, to najwidoczniej niesistotne w ich rozumieniu.

Apartheid uwłaczał czarnoskórym w byciu pełnoprawnymi obywatelami we własnym kraju, zaś czystki etniczne dokonywane przez czarnoskórych na białych od pokoleń będącym również we własnym kraju uwłaczają mordercom byciu człowiekiem w ogóle.

Moim zdaniem: „Zapomniał wół jak cielęciem był”, a najgorsze to, że oni (czarnoskórzy afrykanie) pokazują jeszcze mniej ludzką twarz, czy jakkolwiek brak cywilizowanego oblicza.

 

 

Chciałabym jeszcze powiedzieć, że moi czarnoskórzy znajomi, szczególnie ci z RPA, w żaden sposób nie popierają tego, co ich czarnoskórzy bracia robią z białoskórymi braćmi, a wręcz właśnie są przerażeni skalą nienawiści, wszakże tych, których się morduje tak na prawdę nigdy nie chcieli mieć wiele do czynienia z apartheidem* ustanowionym przez ówcześnie panujący rząd „tylko białych afrykanów”, a wbrew temu co uważali wtedy i dziś za słuszne o równości ras a bardziej braku różności, aktualnie właśnie oni ponoszą konsekwencje tego, czego jako mniejszość nie akceptowali. A właśnie tą mniejszość się eksterminuje. Przykre to bardzo, wręcz tragiczne.

Kilkadziesiąt lat temu projekt apartheidu* został poparty przez około połowę Afrykanerów... tych którzy przemawiali za cały naród i mieli wpływy, wyższe ego oraz tych, którzy byli na tyle snobistyczni, aby zgadzać się z oddzielnością rasową, ale... oni w większości dziś żyją tak jak żyli, zabezpieczeni przed atakami ze strony zbuntowanej ludności czarnoskórej... zaś ci, którzy głównie głosowali przeciw apartheidowi*... właśnie ponoszą najdotkliwsze konsekwencje decyzji odgórnej, tej której nie chcieli, a z którą dziś się pogodzili; zamordowani lub uciekający z ojczyzny albo pozostając w niej zdając się na to, co przyniesie los. Około pół miliona Afrykanerów wyemigrowało w obawie o życie swoje i najbliższych.

 

Na koniec powiem, że przykre jest to iż czarnoskórzy obywatele RPA przez długi czas nie mogli swobodnie poruszać się po swoim kraju, gdyż choćby w wielu miejscach napotykali informacje ”tylko dla białych”, jednak nawet złość, rozżalenie jak i chęć zemsty nie tłumaczy tak okrutnej eksterminacji białych obywateli RPA.

 

A tak na koniec fragment reportażu z BBC News, gdzie czarnoskóry obywatel RPA wyznaje iż jednak pomimo apartheidu łatwiej było o pracę, gdy u władzy była partia białoskórych...

W celu włączenia napisów polskich należy kliknąć w okienku filmiku klikacz CC.

 

Poniżej: Kolaż zdjęć przedstawiający białych obywateli RPA egzystujących na granicy ubóstwa i ofiary brutalnych napaści przez czarnoskórych obywateli.

 

 

 

 

*Apartheid – teoria głosząca konieczność osobnego rozwoju społeczności różnych ras, a także bazujący na tej teorii system polityczny i ustanowione prawo panujące w Republice Południowej Afryki do połowy lat 90 XX wieku, oparty na segregacji rasowej.

 

---------------------------------------------------------------------

Dopisek z dnia 12.10.2012

 

Po zapoznaniu się z treścią komentarzy zastanawiam się, jak mogę podać linki do moich myśli i odczuć. Powyższego wpisu nie mogę porównać do felietonu, ale czy felietoniści podają linki pisząc swoje felietony? Nie.

Jeśli ktoś jest zainteresowany powyższym tematem, wystarczy użyć wyszukiwarki google, wpisać frazę: white genocide in rpa, ataki na farmy w rpa, apartheid, raj białych farmerów w rpa i wiele innych fraz dotyczących tematu według własnego pomysłu, a świat staje się prostszy.

 

Tematem sytuacji afrykanerów w RPA interesuję się od dłuższego czasu, powyższy post jest podsumowaniem mojej całościowej wiedzy i wniosków na ten temat.

Niestety, linków do moich myśli i przekonań nie posiadam ;-) ale aby sprawdzić czy takowy problem rzeczywiście istnieje wystarczy google.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Nikt nie powinien tracić swojego zdrowego i bezcennego dziecka. Rosyjskiej ruletki ciąg dalszy.

poniedziałek, 09 stycznia 2012 13:57

Dziś kolejna porcja danych statystycznych. Na jakiś czas będą to ostatnie dane statystyczne przedstawione w taki sposób. Tymczasem koniec rosyjskiej ruletki we wpisach, ale... nie będzie to koniec tematu.

 

 Statystycznie szłam od początku, czyli na początek zestawiałam przypadki śmiertelne spowodowane i zraportowane do dnia 14 listopada 2011 r. szczepionkami ogólnie rzecz biorąc.
Pod uwagę wzięłam wszystkie rodzaje szczepień, wszystkich producentów szczepionek, każdy przedział wiekowy, każdą płeć, zaś w kategorii symptomów zaznaczyłam śmierć, charakterystyka szczegółowa – śmierć, lokalizacja – wszystkie stany USA oraz osobno wszystkie inne lokalizacje, to znaczy, że wzięłam pod uwagę również zraportowane przypadki śmierci obywateli USA, którzy mieszkają poza USA, a ich przypadki zostały zraportowane do VAERS (czym jest VAERS napisałam w poprzednim wpisie). Jak już wspominałam we wcześniejszym wpisie, procent raportowanych przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych w tym śmierci to zaledwie od 1 do 10% w USA, w Europie praktycznie takich statystyk się nie prowadzi, brak też szczegółowych danych z Azji jak i innych kontynentów.

 Według danych VAERS z 2011 r. , do dnia 14 listopada 2011 r. na terenie Stanów Zjednoczonych zostało zraportowanych 63 przypadki śmierci po szczepieniu, zaś liczba przypadków śmierci podwaja się, gdy uwzględni się również obywateli amerykańskich mieszkających poza USA i wynosi 126 przypadków śmierci łącznie. Większość przypadków śmierci dotyczy niemowląt, dzieci małych jak i dzieci w wieku szkolnym.

 

Kolejnym zestawieniem są przypadki poważnego zagrożenia życia spowodowanych w skutek szczepień, zraportowanych do 14 listopada 2011 r. na terenie USA, uwzględniając również przypadki obywateli amerykańskich mieszkających poza USA. W USA w zeszłym roku zraportowano 218 przypadków poważnego zagrożenia życia w skutek szczepienia, jeśli doliczy się również do tego obywateli amerykańskich mieszkających poza USA, liczba ta wynosi 301 z czego 73 osoby nie odzyskały zdrowia, 162 wyzdrowiało, 56 przypadków jest nieznanych, tzn. nie zraportowano ewentualnego ozdrowienia lub nieozdrowienia, w 10 przypadkach wciąż brakuje raportu na temat ewentualnego ozdrowienia bądź nieozdrowienia.

 

Zraportowano również 138 przypadków trwałego kalectwa, które są wynikiem szczepień.
Zestawienie w tabeli poniżej.

 

Wszystkie przypadki były zestawione w osobnych kategoriach, nie powiązanych, czyli sumując liczbę tych, którzy zmarli w wyniku szczepień, przypadki poważnego zagrożenia życia i przypadki trwałego kalectwa wychodzi nam suma 565 zraportowanych przypadków poważnych następstw poszczepiennych. Liczba nie wydaje się duża, jednak zakładając, że jest to choćby 10% zraportowanych przypadków, otrzymujemy już sumę 5,650, co w skali rocznej spokojnie można byłoby podpiąć pod definicję epidemii - epidemii ciężkich skutków poszczepiennych. Oczywiście nie ukazałam wszystkich przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych, ale ujęłam tylko te zraportowane, najcięższe ze śmiercią włącznie.

 I na koniec cisną mi się na usta słowa profesor Marii Doroty Majewskiej:
„ Lobbyści producentów szczepionek przekonują, że tragiczne ofiary szczepień są nieuniknioną ceną, jaką rodzice muszą zapłacić za rzekome korzyści dla społeczeństwa w postaci zmniejszenia zachorowań na choroby zakaźne. Dla większości rodziców jest to argumentacja nie do przyjęcia. Nikt nie powinien tracić swojego zdrowego i bezcennego dziecka dla wyimaginowanego „dobra społecznego”. O tym, ile warte są argumenty szczepionkowego lobby, najlepiej świadczą historyczne dane statystyczne. Pokazują one, że zapadalność i umieralność na choroby zakaźne (przeciw którym się szczepi) radykalnie zmniejszyły się na wiele dekad przed wprowadzeniem szczepionek. (...) Pokazują one, że wbrew temu co się powszechnie głosi, szczepienia ochronne odegrały marginalną rolę w ograniczeniu umieralności z powodu większości chorób zakaźnych. Zdecydowały o tym głównie poprawa warunków życia, wyżywienia, higieny, kwarantanny, wprowadzenie antybiotyków oraz udoskonalenie wspomagających i zachowawczych metod leczenia.”

 

 Aby dla przykładu jakkolwiek ukazać tendencję spadkową umieralności na choroby zakaźne w korelacji z wprowadzeniem szczepionek, proszę spojrzeć na poniższe wykresy, dotyczą one choćby odry i krztuśca.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  68 614  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Puzzli niesforna garść, czyli zapiski matki autystycznego dziecka.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 68614